Jak dysponować czasem?

Doskwiera Ci ciągły brak czasu? Niby wydaje Ci się, że jesteś osobą dobrze zorganizowaną, ale z każdym swoim obowiązkiem czy to osobistym, czy też domowym lub zawodowym wyrabiasz się dosłownie na ostatni dzwonek? W każdym z tych przypadków winne jest nieodpowiednie dysponowanie czasem. Na chroniczny brak wolnych chwil dla siebie cierpi obecnie coraz szersze grono społeczeństwa, a wynika to z faktu, że nie umiemy rozsądnie i logicznie planować swojego czasu, a nawet jeżeli to robimy, to często na samych zamiarach się kończy. Poniżej przedstawimy kilka ciekawych wskazówek dotyczących tego, w jaki sposób można radzić sobie z wiecznym brakiem czasu.

Jak dysponować czasem?

Idealnie sprawdzi się inwestycja w terminarz. Dzięki zapisywaniu wszystkich zadań, wyzwań, obowiązków, jakie przed Tobą stoją danego dnia, nie zapomnisz o niczym. Będziesz jakby w pewnym sensie „zaprogramowany”, a co za tym idzie nie będziesz się rozwlekać i odkładać niczego na później, bo będziesz wiedzieć, że masz ograniczony czas i sporo rzeczy do zrobienia. Kup zatem ładny kalendarz, rozmiarowo uzależniony od tego jak zapracowanym i zabieganym człowiekiem jesteś i punktuj w nim krok po kroku wszystkie szczegóły dotyczące planu dnia. Istotne jest także, aby mieć dwa terminarze – jeden do miejsca pracy, a drugi do domu. Istotne jest także, żeby nie przesadzać z układaniem harmonogramu dnia, a mianowicie nie możesz pracować jak maszyna – realizując jedno zadanie po drugim. Zawsze w swoim porządku dnia przewiduj miejsce na relaks, odpoczynek, trochę luzu, chwilę dla siebie, rezerwę czasową. Dzięki temu zawsze ze wszystkim się wyrobisz.

Bardzo ważne jest, żeby iść zgodnie z listą priorytetową, a mianowicie chodzi o to, żeby nie zaczynać dnia od zbędnych, dodatkowych zadań, które przewidziałeś, jako uzupełnienie dnia, gdy starczy Ci wolnych chwil po standardowych obowiązkach, z jakimi musisz się zmierzyć. Często jest tak, że przedkładamy przyjemności nad pracę, to zupełnie zrozumiałe, że prędzej zapracowana kobieta pójdzie na wizytę do kosmetyczki niż wyprasuje stertę ubranek dla swego brzdąca, ale jeżeli naprawdę zależy Ci na tym, żeby z wszystkim się wyrobić, zacznij jednak od tego mniej przyjemnego, a przyjemności zostaw na deser. Potraktuj to jako swego rodzaju nagrodę za to, co w danym dniu udało Ci się pożytecznego, ważnego i wartościowego oraz skomplikowanego wykonać.

Jeżeli chcesz zaoszczędzić trochę czasu, dobrze jest, aby rozdzielić klasyczne obowiązki domowe między lokatorów. Mamy tu na myśli między innymi sprzątanie, zmywanie, pranie. Przecież równie dobrze pociechy czy współmałżonek mogą Ci w tym pomóc. Będziesz mieć tym samym dużo więcej czasu dla siebie samego czy samej. Musisz także pamiętać o tym, że w życiu wiele narzuca sytuacja, los, przypadek, a więc poza życiem jak w zegarku trzeba uwzględniać także spontaniczność, coś czego nie zaplanujesz i nie przewidzisz. Nie ma powodu do paniki, jeżeli coś odbiegnie od Twojego harmonogramu. Przecież takie rzeczy się zdarzają. Nic się nie stanie, jeżeli któryś z Twoich obowiązków przełożysz na później czy odłożysz do następnego dnia. Nie wpadaj od razu w złość i frustrację.

 

 

Jak dobrze wykorzystać dzień i zacząć wcześnie wstawać?

Osoby, które nie pracują regularnie na jedną i tą samą godzinę niestety bardzo często są zupełnie niezorganizowane. Na styk wyrabiają się ze wszystkimi obowiązkami domowymi, w pracy są wiecznie zmęczone, znużone tym, co mają do zrobienia, zniechęcone. Po pracy czy przed pracą nie mają na nic czasu, wiecznie brak im wolnej chwili, a w konsekwencji tego są niezadowolone. Wynika to prawdopodobnie z tego, że ludzie ci nie potrafią właściwie organizować swojego dnia i nie wstają wystarczająco wcześnie, aby spokojnie, krok po kroku według ustalonego planu wywiązywać się ze swoich poszczególnych czynności, z jakimi muszą się zmierzyć dzień w dzień. My podpowiemy natomiast na łamach naszego wirtualnego poradnika, jak nie marnotrawić czasu.

Jak dobrze wykorzystać dzień i zacząć wcześnie wstawać?

Nie wyrabiamy się ze wszystkimi zadaniami i wyzwaniami, jakie przed sobą stawiamy, a to dlatego, że nie jesteśmy względem siebie rygorystyczni. Folgujemy sobie, odkładamy nasze obowiązki na wieczne „później” a kiedy nastaje moment kryzysowy, jesteśmy zupełnie bezsilni. Piętrzą się zadania, jakie mamy do wykonania, a realne brak szans na to, żeby faktycznie z nich się wywiązać. Musimy zatem nie tylko ograniczać się d układania planu, ale przede wszystkim stosownie zmotywować do jego realizowania. W tym celu niezbędne jest ustalenie określonej, najlepiej stałej, pory wstawania. Musisz wymierzyć czas, dokładnie oszacować –optymalnie z zachowaniem pewnej rezerwy czasowej – ile co Ci zajmuje. I dzięki temu właśnie nie będzie problemu z przebrnięciem z zadania do zadania i wykonaniem wszystkiego, co jest istotne w Twoim dziennym planie. Nie chodzi też o to, aby żyć jak w zegarku, ale właśnie, żeby poza ciągłą pracą i odkładaniem kolejnych obowiązków z dnia na dzień mieć coś więcej. Nie jest dobrym nawykiem także przekładanie pory wstawania. Jeżeli słyszysz grający budzik czy rozbrzmiewa w Twej sypialni dźwięk alarmu telefonu komórkowego, wstawaj na równe nogi! Nie przekładaj pod żadnym pozorem wskazówek na późniejszą godzinę. Nie jest też zalecane, żeby pozwalać sobie na długie wylegiwanie się w weekendy. Wtedy organizm kompletnie się rozstraja i mimo, że pośpisz do południa teoretycznie powinieneś być wypoczęty, a w praktyce jesteś wymęczony bardziej niż w dzień powszedni, gdy wstaniesz wczesnym świtem.

Pomyśl, że ranny ptaszek zyskuje dużo więcej – zrobisz czym prędzej to, co musisz, a resztę czasu wykorzystujesz jak chcesz. Na początku na pewno będziesz nieco zmęczony, ale co z tego, skoro wyrobiony z każdym obowiązkiem z planu dziennego, masz wolny moment i właśnie wtedy możesz położyć się wcześnie – na spokojnie, bez paniki i stresu. Jeżeli postanowiłeś wstawać wcześniej niż do tej pory, koniecznie nie forsuj się wieczorami i nie zarywaj nocy. Musisz spać minimalnie 7 – 8 godzin na dobę, aby umysł i ciało się zregenerowały i miały siłę do pracy.

Jeżeli nie pamiętasz nawet, jak wyłączasz budzik czy alarm w komórce, warto abyś skorzystał z zawsze działającej metody – odłóż je trochę dalej od łóżka, tak abyś musiał wstać rano i rozbudzić się, by je wyłączyć. Dzięki temu prędzej podniesiesz się. Kiedy już staniesz na równe nogi, od razu odsłoń żaluzje i popatrz przez okno, uchyl szybę i zrób kilka wdechów i wydechów, a świeże powietrze doda Ci energii i rozbudzi. Następny krok to umycie włosów – to działa wyjątkowo orzeźwiająco, podobnie wzięcie prysznica. Nie mów sobie, że poleżysz jeszcze kilka minut, to się nigdy nie sprawdza! Warto także, bezpośrednio przed poranną toaletą, zafundować swemu ciału prostą gimnastykę, która także działa korzystnie na spędzenie snu z powiek.

 

Jak zostać freelancerem?

Nie musisz wychodzić z domu, aby pracować. Wraz z biegiem czasu coraz bardziej popularna staje się praca zdalna, a co za tym idzie zdecydowanie rośnie z roku na roku liczba osób, które postanawiają stać się freelancerem, czyli kim?

Freelancer to osoba, która sama sobie szefuje. Jest to człowiek zatrudniony na zasadzie samodzielnie prowadzonej działalności gospodarczej, rozliczający się bez firmy poprzez specjalne serwisy, które pośredniczą w wystawianiu faktur między wykonawcą a zamawiającym, a także żyjący na tak zwanych umowach śmieciowych czyli zleceniach bądź o dzieło. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy, ale biorąc pod uwagę to jak szybko się dzisiaj żyje, jednak zdecydowanie więcej jest atutów tego typu charakteru zarobkowania. Praca freelancera może opierać się na współpracowaniu z rozmaitymi typami podmiotów i to jest bardzo dobre, bo damy radę nawiązywać owocne kontakty biznesowe bez wiążących nas ograniczeń tak jak często ma to miejsce w przypadku pracy tradycyjnej, realizowanej na etacie. W polskim tłumaczeniu, jako freelancing rozumie się nic innego jak wolny zawód. Na takiego rodzaju profesję decydują się ludzie Internetu – graficy komputerowi, specjaliści z zakresu marketingu interaktywnego, pozycjonowania, programiści, copywriterzy. To znakomita forma pracy dla ludzi mediów szeroko pojmowanych, w tym na przykład dziennikarzy czy redaktorów i korektorów tekstów. Nie chodzi przecież w przypadku wszystkich tych wyżej wymienionych zawodów o to, aby pracownik odbębnił typowe osiem godzin przy biurku, ale o konkretne dzieło.

Jak zostać freelancerem?

Formy rozliczeń

Obecnie dominują w przypadku bycia freelancerem trzy podstawowe sposoby rozliczania – jako umowa o pracę ale rzadko kiedy się to zdarza, że pracodawca płaci komplet świadczeń a nie wymaga przesiadywania w miejscu zatrudnienia, umowa o dzieło – chyba najbardziej dziś rozpowszechniona, podobnie jak i równie chętnie wręczana umowa zlecenie. Składki są tu ze strony pracodawcy dużo mniejsze, a więc może on dopuścić do niewzywania pracownika do biura, pozwalając mu pracować w jego domowym zaciszu. Trzecia – coraz bardziej pożądana forma rozliczenia ze zleceniodawcą to natomiast samodzielna, indywidualna firma. Daje ona opcję wystawiania faktur. Możemy założyć taką działalność gospodarczą bardzo prosto i szybko. Nawet, jeżeli nie mamy na ten temat większego pojęcia, na rynku działa szereg specjalistów  z zakresu doradztwa biznesowego. Na pewno mając własną firmę i nie oczekując składek, zaś osobiście płacąc sobie za ZUS, łatwiej będzie nam zdobywać nowe zlecenia.

Szuka wszechstronnie

Niesamowicie ważne jest, aby nie ograniczać się do zaledwie jednego źródła publikacji ogłoszeń dla freelancerów. Wybierajmy różne serwisy, najlepiej zarejestrujmy się na branżowych portalach, wpiszmy do newsletteru i kilka razy dziennie odświeżajmy nowe treści, aby ktoś nas nie ubiegł. Dobrze jest także stworzyć swoją własną, indywidualną wizytówkę elektroniczną, przez co rozumie się własną stronę www. Możemy skompletować swoje dokumenty aplikacyjne i mieć je w pogotowiu, w razie gdyby ktoś się do nas na szybko odezwał i zależało mu na czasie. Miejmy w zanadrzu również swoje portfolio, prace próbne naszego autorstwa i przykładowe realizacje przez nas wykonane. Wtedy zaprezentujemy się w pełni profesjonalnie od razu przy nawiązywaniu pierwszego kontaktu.

 

 

Jak bronić się przed manipulacjami?

0

Z manipulacjami spotykamy się praktycznie wszędzie, gdzie tylko się pojawimy. Można mówić o manipulowaniu w środowisku pracy, w szkole, na uczelni, wśród nastolatków, w relacjach rodzinnych, a nawet w mediach czy polityce. Opiera się to w praktyce na narzucaniu nam zdania przez innych, chcących pokazać swoje racje i wyciągnąć je na wierzch. Warto być świadomym, że ludzie na rzecz własnych korzyści niesamowicie często kuszą się właśnie na wspomnianą tu technikę manipulacyjną, ale jest możliwość skutecznego obronienia się przed takim zjawiskiem. Jak? O tym dowiesz się bezpośrednio z naszego poradnika, gdzie zaprezentujemy kilka sprawdzonych technik komunikacji, jakie pozwalają na to, aby uchronić się przed manipulowaniem ze strony innych.

Jak bronić się przed manipulacjami?

By radzić sobie odpowiednio z manipulantami i nie stać się ich ofiarą, niezbędne jest skoncentrowanie się na tym, że ktoś nami miota i próbuje wywrzeć na nas presję. Nie możemy pod żadnym pozorem ulegać, ani tym bardziej nie jest wskazane, żeby się bać. Samoświadomość oraz koncentracja na pozostaniu przy swoim zdaniu to podstawy skutecznej walki z manipulacją. Istnieje wiele ciekawych technik przeciwdziałających manipulacji, które opracowane zostały w dziedzinie psychologii. Wśród nich warto wspomnieć o lokalizowaniu problemu. Na czym to polega? Otóż chodzi o to, żeby zadawać pytania i słuchać. Dzięki temu pokażesz, że aktywnie włączasz się  rozmowę, masz swoje wątpliwości, kwestie do poruszenia, negocjujesz itd. Nie pozostajesz bierny, a tym samym unikasz ewentualnego konfliktu, bo przecież jak głosi popularne polskie powiedzenie – „kto pyta, nie błądzi”. Jest to bardzo ważne, aby pytań w celu uzyskiwania klarownych, jasnych informacji na dane tematy i tym samym likwidować jakiekolwiek zatargi wynikające z braku relacji czy niezrozumienia z naszym rozmówcą. Wbrew pozorom, pytając nie tyle tracimy i pokazujemy swoją słabość, co siłę i pewność siebie oraz zyskujemy konkretną, zadowalającą nas odpowiedź. Warto zwrócić uwagę na technikę dopytywania. W ten sposób odwołujemy się do wcześniejszych wypowiedzi, kontynuujemy dialog. Pozwala to dużo lepiej, w zasadzie bezbłędnie zrozumieć naszego rozmówcę. Kolejnym rodzajem techniki ochraniającej nas przed manipulowaniem jest słuchanie – z zaangażowaniem, aby mieć świadomość tego, co partner rozmowy do nas mówi. Wtedy możemy wszystko wyłapać i stosując technikę pytań, pokazać mu, że nie damy sobie w kaszę dmuchać. Odnośmy się zatem do rozmówcy uczestniczącego w dialogu z nami z uwagą. Osoba potrafiąca odpowiednio słuchać, prędzej stworzy dobre relacje z otoczeniem. Wyróżnia się aktywne słuchanie, ale też słuchanie z zastosowaniem reakcji uwagi oraz tzw. słuchanie milczące. Każde ma swoje wartości w konkretnej sytuacji.

Rozpoznanie, że ktoś stara się nami manipulować bardzo często powinno wiązać się z ignorancją. To jest jedna z najbardziej charakterystycznych technik przeciwdziałania temu zjawisku. Słuchający przyjmuje spokojnie to, co manipulant do niego kieruje, ale nie reaguje na to. To bardzo często wyprowadza manipulanta samoistnie z równowagi i odpuszcza.

 

Jak mówić „nie”?

0

Bycie asertywnym to cecha charakteru, która pozwala na lepszą jakość życia. Nie zawsze musisz się na wszystko godzić, poddawać woli innych, być ofiarą ich manipulacji czy namów. W końcu każdy powinien funkcjonować tak jak chce, nawet jeżeli mowa o środowisku pracy, gdzie masz swoich przełożonych, kierowników, szefów, współpracowników, z którymi zależy Ci na jak najlepszych relacjach, a co za tym idzie dobrej atmosferze pracy. Pamiętaj, że Twoim zadaniem jest wywiązywać się należycie z obowiązków zawodowych, ale nie jest to równoznaczne z godzeniem się na wszystko, co popadnie! My, poprzez niniejszy poradnik nauczymy Cię jasno i stanowczo mówić „NIE”.

Jak mówić "nie"?

Często w obawie przed konsekwencjami mówimy „tak” w momencie, gdy czujemy, że jak najbardziej powinniśmy powiedzieć „nie”. Czasami wydaje nam się, że nie wypada odmówić, zaprzeczyć, bo to nie byłoby zgodne z Twoim wychowaniem. Chcąc pozostać kulturalnym, miłym i grzecznym, czy też nie robić innym przykrości, a nawet nie ranić ich uczuć, niestety robimy krzywdę tylko samym sobie. Popatrz na siebie nieco egoistycznie i nie bierz na siebie odpowiedzialności za coś, co Ci ewidentnie nie leży. Warto jednakże najpierw przeprowadzić gruntowną analizę siebie samego, aby uświadomić sobie, co jest powodem, dla którego ciągle unikasz mówienia „nie”, robiąc wszystko wbrew sobie. Częstokroć wynika to z faktu, że chcesz innym pomóc, że czujesz strach, że nie chcesz spalać za sobą mostów, że boisz się, iż stracisz okazję.

Przejdźmy jednak do konkretów – jak zatem nauczyć się wyrażania „nie” i odmawiania, aby wszystkich towarzyszących temu negatywnych skutków uniknąć? O tym dowiesz się z poniższych fragmentów:

Zasada numer jeden – pokaż, że masz swoje życie

Uświadom kogoś, kto nalega aby zarzucić Cię swoimi obowiązkami, że też masz własne sprawy i jesteś na tyle zajęty, że brak Ci wystarczająco czasu na zaangażowanie się dodatkowo w życie innych ludzi. Daj mu do zrozumienia, że nie odrzucasz go, ale w tym aktualnie momencie niestety nie masz możliwości udzielenia mu wsparcia. Jeżeli zrobisz to grzecznie i uprzejmie, z pewnością ktoś się nie obrazi, z kolei Ty nie będziesz mieć trapiących Cię wyrzutów sumienia. Możesz także podać realny termin, kiedy faktycznie wyrobisz się ze zrobieniem tego, o co ktoś Cię prosi. To pokaże Twoje zaangażowanie i ukaże Twemu rozmówcy, że nie uchylasz się od pomocy mu, ale rzeczywiście sam jesteś pod ścianą ze swoją robotą. Nie poczuje się zatem urażony czy zlekceważony.

Zasada numer dwa – akceptacja z „ale”

Dobrą formą na odmawianie w sposób grzeczny i zgodny z zasadami kultury osobistej jest wypowiedzenie klasycznego sformułowania „bardzo chętnie, ale…” pokazuje to, że ubolewasz, że jakąś propozycję musisz odrzucić, ale nie masz innego wyjścia. Dajesz tym samym we znaki komuś, kto z czymś do Ciebie przyszedł, że jego idea przypadła Ci do gustu i na poważnie bierzesz ją pod uwagę.

Zasada numer trzy – muszę to przemyśleć, dam znać

Takie sformułowanie jak najbardziej się sprawdza, ponieważ bardziej jego wydźwięk jest na „tak” niż na „nie”. Łagodzi to sytuację, zmniejsza napięcie, nawet jeżeli ktoś na coś mocno nalega. Taka formułka pokazuje zainteresowanie z Twojej strony.

Zasada numer cztery – będę pamiętać, teraz dziękuję

Dzięki temu jasno dasz komuś do zrozumienia, że aktualnie nie jesteś zainteresowany ofertą, ale jeżeli cokolwiek ulegnie zmianie, od razu udasz się do tej osoby i przypomnisz mu o jego propozycji. To dobre wtedy, kiedy musisz odmówić skorzystania z zakupu czegoś czy jakiejś usługi.

Jak dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu w pracy?

0

Sposób Twojego funkcjonowania na co dzień, samopoczucie i nastrój, a także w dużym stopniu stan zdrowia uzależnione są od tego, jak pracuje Twój organizm. Z kolei na jego działanie ogromny wpływ ma nawodnienie. Wszędzie mówi się o tym, że trzeba dużo pić, jednak gdy przychodzi co do czego, w praktyce jest znacznie trudniej wyrobić sobie taki nawyk na stałe. My podpowiemy natomiast jak to zrobić i jak bardzo jest to istotne, aby dbać o odpowiednią gospodarkę wodną.

Jak dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu w pracy?

Szczególnie istotne jest przyjmowanie odpowiedniej dawki płynów w godzinach pracy. Dlaczego? Bo w miejscu zatrudnienia spędzamy przecież mnóstwo godzin, niektórzy połowę a może i więcej czasu, do tego non stop się wysilamy- czy to fizycznie, czy intelektualnie, a to jest ogromna fatyga dla naszego organizmu. Musimy zatem dbać o siebie należycie, zaspokajając swe podstawowe potrzeby. Jeżeli chodzi o to, jak dużo należy pić płynów w ciągu dnia, zaleca się zaspokajanie w tym czasie sześćdziesiąt procent dziennego zapotrzebowania. W przeciwnym razie możemy cierpieć na odwodnienie, a to prowadzi do takich objawów jak brak koncentracji, trudności z zapamiętywaniem, a w konsekwencji o wiele mniejszą wydajność i produktywność w pracy.

Wystarczy sięgnąć po butelkę dobrej jakościowo wody mineralnej, a także standardową pojemnością szklankę, żeby było wiadome, ile dokładnie wypiłeś – tka po prostu będzie łatwiej odmierzać pojemność. Warto wiedzieć, że organizm każdego z nas to jakieś 60 procent czysta woda. Pomyśl zatem, jak jest ona ważna w rozmaitych procesach fizjologicznych. Uczestniczy w oddychaniu, wydalaniu, nie byłoby bez niej prawidłowego trawienia. Warto zatem nie pomijać nawadniania organizmu w codziennych przyzwyczajeniach, także tych realizowanych w pracy. Istotne jest także, żeby nawyk ten właściwie realizować – nie chodzi o to, aby wtedy, kiedy sobie przypomnimy że nie uzupełniliśmy dawno płynów wypijać wielkie hausty na raz. Istotne jest picie regularnie. W ten sposób małymi krokami odbudowujemy gospodarkę wodną, regulujemy ją i normujemy jej pracę. Jeżeli mamy umiarkowany wysiłek fizyczny, czyli nie pracujemy manualnie, zaś intelektualnie, warto wypijać minimum jedną szklankę klasyczną, liczącą 250 mililitrów na godzinę. Nie musimy pić czystej wody, możemy też nawadniać się wodą z owocami, na przykład truskawką, cytryną czy pomarańczą, a także wartościowymi, najlepiej pozbawionymi szkodliwych cukrów sokami. Skutecznie nawadnia organizm również herbatka ziołowa, rozmaite napary, yerba mate czy też dietetyczne koktajle – warzywne, owocowe, jakie możemy robić samemu. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności osoby o dobrej kondycji zdrowotnej, w wieku dorosłym, muszą przeciętnie pić od dwóch do dwóch i pół litra płynów na dobę. Te wskazówki są warte uwagi w momencie, gdy panuje zwyczajna pogoda, a my nie nadwyrężamy się fizycznie. Jeżeli natomiast ćwiczymy, uchodzą z nas siódme poty, albo jest na zewnątrz bardzo gorąco, ilość tych płynów powinna zostać zwiększona.

Nie możesz pod żadnym pozorem dopuścić do odwodnienia, bo wówczas obniżysz znacząco swoja wydajność w pracy. Spadnie zarówno siła witalna, jak także sprawność intelektualna. Przestaniesz dobrze się koncentrować, będziesz miał kłopoty z kojarzeniem faktów, błyskawicznym reagowanie, pamięcią krótkotrwałą, przyswajaniem informacji itd.

 

 

Jak być dobrą sekretarką?

Jeszcze lata temu wydawało się, że kobieta pracująca na stanowisku sekretarki zajmuje naprawdę prestiżowe, wysokie stanowisko. Powodem tego z pewnością była dużo mniejsza niż na chwilę obecną liczba podmiotów gospodarczych działających na bardzo szeroką skalę, a więc typowych korporacji, firm międzynarodowych, profesjonalnych zakładów itd. W dzisiejszych czasach natomiast takich przedsiębiorstwo prężnie i dynamicznie prosperujących jest cała masa. Niemniej jednak nie zapominajmy o tym, że wraz z ich powstaniem znacząco zmienił się charakter stanowiska sekretarka. W jaki sposób? O tym wszystkim dowiesz się, zgłębiając nasz wirtualny poradnik poświęcony opisywanej profesji, za pośrednictwem którego podpowiemy Ci, jak sprawdzić się w roli sekretarki.

Jak być dobrą sekretarką?

Na ten moment ciężko jest generalizować i do jednego, wspólnego wora „wrzucać” wszystkie sekretarki. Wynika to z faktu, że zupełnie odmienne są obowiązki sekretarki na stanowisku w małej, kilkuosobowej działalności gospodarczej, a sekretarki w potężnej instytucji. Co innego ma ona do roboty na co dzień, bez wątpienia do czego innego jest zobligowana na obu tych stanowiskach, a także inne są względem niej wymagania i jeszcze większe różnice dostrzegalne są w zakresie kompetencji i zdolności, a nawet wykształcenia kierunkowego.

Wydawać by się mogło, że charakteryzowany tu zawód sekretarki to nic poważnego, nic wielkiego, dla niektórych może dobry start. Niemniej jednak współczesne rozumienie tej profesji znacząco odbiega od tego, co było kiedyś. Nie ma współcześnie zapotrzebowania na ładne pracownice potrafiące obsługiwać kserokopiarkę czy parzyć kawę. Dzisiaj podstawą jest nic innego jak znajomość języków obcych, świetna obsługa komputera – rozlicznych programów i to na wysokim poziomie, a nie jedynie w prymarnym ich zakresie. Trzeba mieć wyższe wykształcenie i nie bez znaczenia jest to, gdzie pobierana była edukacja. Sekretarka musi także wykazywać się wieloma cechami charakteru pożądanymi na omawianym stanowisku- ma być reprezentacyjna, a więc z jednej strony profesjonalna, a z drugiej pewna siebie. Tradycyjne „szare myszki” raczej się nie przebiją. W końcu dobra sekretarka to łącznik między szefem czy zarządem a klientem, partnerem biznesowym i innymi działami, pracownikami itd. Sekretarki na miarę współczesności to asystentki, prawe ręce zajętych przedsiębiorców, którzy nie mają czasu na prowadzenie swego kalendarza, wypełnianie papierkowej roboty, organizację, a czasem nawet zarządzanie i planowanie. Od tego mają wprawione i świetnie zorganizowane sekretarki, jakie pracując kompleksowo i precyzyjnie załatwią wszelkie te kwestie za nich. Praca sekretarki w XXI wieku jest równoznaczna z ciężką harówką. Tu także trzeba się wykazywać – wiedzą, obyciem, doświadczeniem, atutami osobowościowymi, dobrym gustem i ładną prezencją.

Sekretarka obowiązkowo powinna być dobra w organizacji. Musi być wszechstronna, wykazywać się podzielnością uwagi. Jest wizytówką biura zarządu czy prezesa, stąd jako jego asystentka koniecznie powinna o siebie zadbać. Nie chodzi o to, aby się stroiła, ale wyglądała dobrze – ładnie i schludnie ubrana, delikatnie pomalowana, podkreślając swój wygląd zewnętrzny, a nie go przerysowując, elegancka, szykowna, z klasą. Nie wyzywająco, nie frywolnie i nie imprezowo ani w stylu casual. W środowisku korporacyjnym popularne jest powiedzenie, że „jaka sekretarka, taki szef”.

Rzetelnie wykonująca swoją pracę sekretarka nie rozstaje się z telefonem służbowym. Powinna zawsze sprawiać wrażenie bycia w dobrym humorze, z uśmiechem witać odwiedzających biuro gości, uprzejmie się do nich odnosząc. Koniecznie musi być otwarta na wyzwania. Niewiele czasu z pewnością upłynie, kiedy szef postawi ją przed nowym obowiązkiem, z jakim będzie musiała się zmierzyć. Ma być więc zaradna i odważna. Przyda się także, aby była komunikatywna i elegancko się wysławiała oraz potrafiła przygotowywać biznesową korespondencję.

 

Jak być dobrym liderem?

0

Lider to ktoś, kto rządzi, kto dyktuje warunki, ale nie jest apodyktyczny, zaś na tyle dobrze zorganizowany, rozgarnięty i wielozadaniowy, że potrafi wziąć odpowiedzialność za działalność nie tylko swoją własną, ale wszystkich innych w zespole. Z liderem spotykamy się praktycznie zawsze w miejscu pracy, niezależnie od tego czy wykonujemy profesję typowo intelektualną, czy tez standardową robotę fizyczną. Pytanie tylko, jeżeli już ktoś wybierze nas na swego rodzaju przywódcę stada, w jaki sposób sprawdzić się w tej roli i nie zawieść? O tym wszystkim dowiesz się z naszej lektury. Zapraszamy do zgłębienia akapitów poniżej.

Jak być dobrym liderem?

Lider nie ma wywyższać się i nadużywać swojej władzy, lecz kierować innymi ludźmi, ale na zasadach współpracy. Nie chodzi o wymuszanie tego, co jego zdaniem jest właściwe i odpowiednie, ale o pomaganie innym- słabszym przez kogoś znacznie silniejszego. Dobry przywódca ma na celu uzyskanie korzyści ogólnej, a nie swojej własnej.

Bycie liderem wiąże się przede wszystkim z tym, że jest się świetnie zorganizowanym. Nie wolno się spóźniać, trzeba mieć zawsze dopięty każdy element na ostatni guzik. Nie wolno folgować sobie, jeżeli chce się wymagać od kogoś innego. Jeżeli mamy pod sobą ludzi, powinniśmy systematycznie zbierać się na wspólnych spotkaniach po to, żeby na bieżąco wymieniać się aktualnymi wiadomościami. Przyda się także bycie komunikatywnym, bez tej cechy trochę ciężko byłoby utrzymywać owocną współpracę z innymi, od efektów pracy których zależy powodzenie całej grupy, w tym nasze jako głównodowodzącego.

Musisz być także dobrym obserwatorem. Patrz, kto ma jakie umiejętności, zdolności, talenty, w czym kto się sprawdza, a w czym nie idzie mu za dobrze i staraj się na tej podstawie rozdzielać obowiązki. Jeśli zdarzy Ci się popełnić błąd, co jest zjawiskiem zupełnie naturalnym, bo jak mówi popularna sentencja – „błądzić jest rzeczą ludzką” i nawet najlepszemu liderowi się to zdarza, przyznaj się do błędu – sam przed sobą, jak i wytknij sobie tę omyłkę przed grupą, którą dowodzisz. Możesz także na przykładzie własnego potknięcia wyciągać wnioski, z którymi podzielisz się ze współpracownikami. Nie powinieneś także spoczywać na laurach, w końcu skoro ktoś Cię wytypował na lidera, musisz odznaczać się w danym kierunku jakimiś konkretnymi zdolnościami. Nie maskuj ich po to, aby odciągać się od pracy i nie daj się wyręczać przez podopiecznych. Bądź dla nich wzorem do naśladowania.

Ważne jest także bycie otwartym w kontaktach z innymi. Nie może być tak, że lider nie zna całego działu, zespołu, wszystkich swoich pracowników. Jasno powinieneś także zaznajomić wszystkich, kim jesteś i jaką pełnisz funkcję. Nie wchodź jednak w zbyt głębokie relacje z osobami, które są szczebel niżej niż Ty. Poszukaj największych przyjaciół poza miejscem pracy i powstrzymaj się od biurowych romansów. Zawsze podchodź do każdego swego podwładnego z należytym szacunkiem – Ty będziesz szanował ich, a oni Ciebie.

Wysoko stawiaj poprzeczkę sobie samemu, dzięki temu zmotywujesz do cięższej pracy i większego wysiłku również i swoich podopiecznych. Mierz siły na zamiary, ale miej aspiracje, planuj, zakładaj, ustalaj cele i do nich dąż za wszelką cenę.

 

Jak awansować w pracy?

Pracujesz w jednym organizmie firmowym już jakiś czas, ale ani widu, ani słychu o tym, by szef czy zarząd szykował dla Ciebie jakąś podwyżkę lub awans? Musisz walczyć o swoją wyższą pozycję w pracy, a możesz to zrobić w bardzo łatwy sposób – opanowując kilka istotnych technik negocjacyjnych oraz prezentacji własnych atutów i osiągnięć. Nie odpuszczaj, bo nie pracujesz dla idei, a Twój wysiłek musi być jakoś doceniony, dzięki temu wpłynie to korzystnie zarówno na Twoje samopoczucie i rozwój intelektualny, jak także na efektywność Twojej pracy, czyli ostatecznie zyski podmiotu, w jakim jesteś zatrudniony.

Nie ma nic bardziej denerwującego niż niedocenienie, gdy ktoś za Ciebie zgarnia całą śmietankę, ale jeśli coś złego się stanie, Ty wypijasz piwo, którego sam nie naważyłeś. Warto zatem do takich sytuacji nie dopuszczać, a jeżeli ich pojawienie się w naszym życiu zawodowym nie jest naszą winą a osób trzecich, koniecznie trzeba błyskawicznie zareagować. Poniżej prezentujemy kilka cennych i przydatnych wskazówek.

Jak awansować w pracy?

Zrozumienie dla przełożonego

Musisz uzmysłowić sobie, jaki tak na dobrą sprawę jest w ogóle Twój pracodawca. Jaki mechanizm pracy on obrał, czym się kieruje, jakie zasady i wartości wyznaje, na co w szczególności zwraca uwagę, czy jego poglądy i podejście do nagradzania pracowników są takie same jak Twoje rozumienie. Być może jego koncepcja rozwoju firmy i motywowania personelu jest po prostu zupełnie inna niż Twoja, ale niekoniecznie gorsza. Może na swój awans musisz nieco jeszcze poczekać, albo postarać się inaczej. Niestety, skoro masz przełożonego, to aby uzyskać sukces powinieneś się do niego dostosować. Musisz podjąć wysiłek, aby określić oczekiwania Twojego przełożonego i zrobić wszystko, co możliwe, żeby im sprostać. Nie chodzi jednak o to, aby przekraczać zakres swoich kompetencji, obowiązków itd., ani żeby się tym bardziej podlizywać.

Nie bój się przedstawiać pomysły

Jeżeli masz jakąś ideę, widzisz coś jeszcze lepiej niż koncepcja, która przeszła, masz własną wizję i swoje indywidualne zdanie na jakiś temat – nie rezygnuj z podzielenia się tym na spotkaniach, w których uczestniczy zarząd czy Twój szef. Pokaż, że masz coś konkretnego do powiedzenia. Niech wszyscy Cię usłyszą, dowiedzą się, że jesteś kreatywny, że wykazujesz zaangażowanie. To bardzo ważne, bo pokazujesz tym samym, iż nie jesteś szeregowym, przeciętnym pracownikiem, ale kimś, kto się wyróżnia. Kilka takich wizji własnego autorstwa, a na pewno wpadniesz w oko zarządowi, który prędzej czy później to doceni awansem. Po prostu opłaci im się inwestować w personel, który przyniesie coś konkretnego dla rozwoju ich firmy.

Stwórz swój image

Jeżeli chcesz być docenionym, bądź profesjonalny, a w tym celu niezbędne jest zadbanie o właściwy wizerunek. Nie wdawaj się w niepotrzebne zatargi, nie plotkuj, trzymaj język za zębami wtedy, gdy nie jest wartościowe wypowiadanie się. Bądź obiektywny i neutralny w kontaktach z ludźmi, ale jednocześnie miły i uprzejmy, tak aby nikt nie miał Ci nic negatywnego do zarzucenia. Zadbaj także o swój wygląd zewnętrzny – jeżeli przykładowo chcesz awansować na stanowisko managera, powinieneś się dobrze prezentować. Zatroszcz się o schludny wygląd, dress code, makijaż, ładne uczesanie włosów, stosowny strój. Nie ubieraj na siebie byle czego, nie przesadzaj z akcesoriami, biżuterią czy ostrym pomalowaniem. Zakładaj pełne buty, stosuj odpowiednie kroje i fasony oraz długości ubrań.

 

Jak pokochać siebie?

Ciągle pojawiające się kompleksy, niezadowolenie ze swojego wyglądu zewnętrznego, obawy przed tym, że nie uda się odnieść sukcesu – zawodowego, osobistego, życiowego, przekonanie o braku atrakcyjności, nijakości, poczucie bezradności i nicości – czy te wszystkie syndromy nie przypominają Ci czasem Twoich gorszych dni? Niewykluczone, że tak, bo coraz większe grono społeczeństwa cierpi na brak tolerancji i akceptacji dla siebie samego, a to przejawia się w niedowartościowaniu i bardzo niskim poczuciu własnego wartości. Z takim negatywnym myśleniem jak najbardziej można jednak walczyć. Jak podjąć zmagania z samym sobą i poprawić poglądy na temat własnej osoby, dowiesz się z poniższych fragmentów niniejszego tekstu.

Jak pokochać siebie?

Musisz się pokochać, aby mógł pokochać Cię ktoś inny. Jeżeli Ty nie lubisz samego siebie, nic nie wskórasz u innych – nie będzie uczucia sympatii, miłości, bo po prostu będziesz ciągle nie dopuszczał nikogo do siebie, uważając się za gorszego od innych. Podobnie, jeżeli chodzi o sukces zawodowy – jeżeli będziesz ciągle na „nie”, nie wierząc w swoje siły i możliwości, nie uzyskasz nic, co by Cię zadowalało. Musisz uwierzyć w siebie, swój potencjał i zdolności, a wtedy wszystko potoczy się zgodnie z Twoim planem, marzeniami, ambicjami. Musisz zmienić sposób postrzegania samego siebie, a naukę w tym kierunku zacznij już od teraz, od przeczytania naszego poradnika zawierającego cenne wskazówki.

Selekcja w otoczeniu

Zrób pierwszy krok polegający na gruntownym podziale znajomych. Chodzi o to, aby stworzyć sobie tak jakby trzy „worki”, do których wrzucisz swoich bliskich, kolegów, koleżanki itd. Jedną z kategorii są ludzie pozytywni, drugą to uznawani przez Ciebie za negatywnych, trzeci to natomiast neutralni w Twoim rozumieniu. Pozytywni to ci, w towarzystwie których lubisz przebywać, którzy poprawiają Ci humor. Negatywni to toksyczni ludzie, jacy działają na Cienie negatywnie, w towarzystwie których źle się czujesz i z którymi nie lubisz przebywać. Są oni ze wszystkiego niezadowoleni i bez przerwy narzekają. Neutralni to tacy, których w życiu spotykasz, bo musisz, na przykład osoby w pracy czy w szkole, ale którzy nie wywołują w Tobie żadnych silniejszych emocji – ani dobrych, ani tych złych. Najtrudniejszą częścią jest natomiast zerwanie kontaktów z tymi, którzy znaleźli się na Twojej czarnej liście negatywów. Nie jest istotne, czy chodzi o członków rodziny, znajomych, dotychczasowych niby przyjaciół. Relacje z nimi trzeba Ci będzie ograniczyć do zupełnego minimum, a do tej pory poświęcony im czas przerzuć na grupę ludzi pozytywnych, zaciśnij z nimi swoje więzi.

Przyjmuj komplementy

Ludzie zakompleksieni często nie reagują na komplementy i źle. Nie czerwień się, nie obawiaj, że ktoś z Ciebie kpi, po prostu podziękuj i poczuj się z tym dobrze.

Chwal się

Nie chodzi o to, aby być chwalipiętą, ale żeby doceniać samego siebie. Popatrz rano w lusterko i skoncentruj się tylko na tym, co w swoim wyglądzie naprawdę lubisz, co wiesz że podoba się Tobie czy innym. Może to być uśmiech, spojrzenie, usta, cała twarz. Z czasem swoich mankamentów urodowych po takim ćwiczeniu zupełnie nie dostrzeżesz.

Afirmuj

Korzystnie działa i to w zaskakująco szybkim tempie afirmowanie, a wiec wypunktuj wszystko, co jest w Tobie dobre i czytaj sporządzoną listę regularnie, co dzień, a nawet parę razy na dzień, aż wejdzie Ci to w krew i pokochasz się. Możesz także formułować całe zdania, które chcesz, aby się urzeczywistniły, powiedzmy – jestem atrakcyjny, mam dużo pieniędzy, jestem człowiekiem sukcesu.

 

 

ZOBACZ TEŻ